- Po godzinie dostaliśmy informację od konduktora, że jedzie po nas transport zastępczy - pisał w niedzielę jeden z internautów na forum olsztyn.gazeta.pl. Powodem postoju miała być awaria sieci trakcyjnej.

Na miejsce kolej wysłała 20 taksówek.

- Nasi pracownicy uznali, że nie ma sensu czekać na naprawę uszkodzenia [trakcji] i zdecydowali o skorzystaniu z komunikacji zastępczej - tak o powodach decyzji mówi Beata Czemerajda z biura prasowego PKP Intercity.

- Rozważaliśmy różne możliwości, w tym oczywiście sprowadzenie lokomotywy spalinowej, by odprowadziła skład do Olsztyna, ale taksówki były najlepszym i najszybszym rozwiązaniem - dodaje. 

To niejedyne zmiany. Intercity na swojej stronie internetowej zaczęła też relacjonować sytuację na torach, a na dworcach pojawili się z kolei konsultanci.

Kilka dni temu siarczyste mrozy spowodowały, że na pociąg trzeba było czekać kilka godzin. Składy z Warszawy do Jeleniej Góry i z Gdyni do Wrocławia były opóźnione o ponad 1200 minut.