Dyrektorzy zakładów karnych na Pomorzu już wystąpili z wnioskiem do sądu o ich izolację - mówi major Robert Witkowski ze Służby Więziennej.

Przez kilkanaście lat byli objęci terapią, jednak ich zaangażowanie okazało się niewystarczające. Teraz dyrektorzy zakładów obawiają się, że popełnią oni przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności. 

O tym jaki los czeka skazanych zdecyduje sąd okręgowy. To, że wyjdą na wolność jest pewne. Okaże się jednak czy będą mogli to zrobić swobodnie czy też zostaną skierowani do ośrodka w Gostyninie, bądź czy będą objęci nadzorem prewencyjnym. 

Jeden z mężczyzn przebywa prawdopodobnie w zakładzie karnym w Sztumie, drugi w areszcie śledczym w Starogardzie Gdańskim. W obu placówkach prowadzone są terapie dla sprawców przestępstw na tle seksualnym.