GIODO ma rozpocząć wkrótce postępowania administracyjne. Te zgodnie z ustawą mogą zakończyć się nakazem przywrócenia stanu zgodnego z prawem.

- Efekty postępowania zapewne nie doprowadzą do zablokowania wydawania kart. Mogą jednak uniemożliwić korzystanie przez miasto z danych MF - mówi Wojciech Wiewiórowski, szef GIODO.

ZTM przekazał dane wszystkich osób, które mają spersonalizowane karty miejskie; także tych, które nie zamierzały wystąpić o Kartę Warszawiaka. - Niewątpliwie nastąpiło złamanie przepisów o ochronie danych osobowych i prawdopodobnie również ustawy o ewidencji podatników - dodaje  Wiewiórowski. 

GIODO ma też powiadomić RPO - ma wątpliwości, czy w ogóle może być karta skierowana tylko do mieszkańców danego miasta, a tym samym czy nie jest to dyskryminacja niezgodna z prawem europejskim.

W uchwale Rady Warszawy zapisano dwa warunki jej otrzymania: zamieszkanie na terenie miasta oraz rozliczanie podatku PIT w tutejszym urzędzie skarbowym. 

Resort finansów stanął na stanowisku, że odpowiedź "tak" lub "nie" na pytanie, czy ktoś jest zarejestrowany w warszawskim urzędzie skarbowym, nie jest przekazywaniem danych osobowych.

Igor Krajnow z ZTM wskazał, że zarząd przetwarza dane na podstawie umowy zawartej z resortem finansów, a przez trzy miesiące od wdrażania Karty warszawiaka i Karty młodego warszawiaka odebrało ją ok. 251 tys. osób.

Do urzędu wpłynęło 327 tys. wniosków o wydanie kart.