Trafił do szpitala w Krakowie - Prokocimiu z poważnymi obrażeniami głowy, m.in. z krwiakiem śródmózgowia.

- Został przywieziony z bardzo ciężkim urazem głowy. Trafił prosto na blok operacyjny  - mówi w rozmowie z Informacyjna Agencją Radiowa rzeczniczka szpitala Magdalena Oberc. Po badaniu tomografem komputerowym w zakopiańskim szpitalu lekarze podjęli decyzję, że młody skoczek wymaga specjalistycznego leczenia.

Ze względu na złe warunki atmosferyczne skoczek nie mógł zostać przetransportowany do szpitala dziecięcego śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dlatego do Krakowa przewieziono go karetką.

Okoliczności wypadku bada teraz zakopiańska policja

Polski Związek Narciarskie zapewnia, że Średnia Krokiew była do dzisiejszych zawodów przygotowana bardzo dobrze i młodzi zawodnicy mieli odpowiednie warunki do skoków. Zdaneim przedstawicieli PZN do upadku doszło na skutek błędu zawodnika.