Kiedy pan młody zorientował się, że na dziedzińcu są policjanci po cywilnemu, to zaczął uciekać. Został złapany.

Całą sytuację obserwowała panna młoda.

Mężczyzna mówił potem policjantom, że przeczuwał zatrzymanie, ale zdecydował się zaryzykować.

Wiadomo, że jest nim 38-letni szczecinianin, który od zeszłego roku był poszukiwany pięcioma listami gończymi za włamania i paserstwo, a także jazdę pod wpływem alkoholu. 

Mężczyzna ukrywał się za granicą, a do Szczecina przyjechał tylko na swój ślub.

Najbliższe osiem lat spędzi w zakładzie karnym.