Jeszcze przed dwa dni trzeba się liczyć z silnym wiatrem - ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Szalejąca w prawie całym kraju wichura, złamała tysiące drzew i uszkodziła kilkaset domów. Najsilniej wiało w północnych i centralnych województwach. Grażyna Dąbrowska z IMGW ostrzega, że jutro i pojutrze nadal będzie niebezpiecznie. Porywy mogą dochodzić do 70 kilometrów na godzinę. W środę nadal będzie wiało, ale siła wiatru nie będzie już taka duża.

Komenda główna Straży Pożarnej podaje, że dotychczas odnotowano ponad 4 tysiące interwencji. Duża część dotyczyła złamanych drzew, które blokowały drogi i niszczyły zaparkowane samochody. Strażacy zabezpieczali też uszkodzone domy. Dotychczas wskutek silnego wiatru, kilka osób zostało rannych. Według ostatnich danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa bez prądu pozostaje w tej chwili około 17 tysięcy gospodarstw w 12 województwach. Najwięcej - 5 tysięcy, w pomorskim. Na Mazowszu prądu nie ma 2600 gospodarstw, w województwach małopolskim i śląskim, po 2 tysiące.

W drugiej części tygodnia czeka nas radykalna zmiana pogody. Wiatr uspokoi się, a opady deszczu zanikną. Do Polski przyjdzie prawdziwa wiosna. W piątek i sobotę, na południu kraju może być nawet 20 stopni, w głębi kraju 17-18. Będzie też dużo słońca. Na początku przyszłego tygodnia temperatura nieco spadnie i trzeba się będzie liczyć z przelotnymi opadami deszczu. W całym kraju nadal będzie jednak powyżej 10 stopni.