To długa wstęga, wijąca się wokół kościoła Wszystkich Świętych (gdzie podczas wojny ukrywani byli Żydzi) i przez plac Grzybowski. Znajdą się na niej nazwiska osób, które ryzykowały życie swoje i swoich rodzin, żeby ratować innych.

- Uznaliśmy, że ta forma uczczenia bohaterów jest najpełniejsza - podsumował w rozmowie z Radiem RDC Marek Mikos, przewodniczący jury. Dodał, że wstęga jest symbolem solidarności z ratującymi i ratowanymi.  - To bardzo śmiała przestrzennie forma  - mówił.

Profesor Jan Żaryn z Komitetu dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, uważa, że zaproponowany kształt pomnika doskonale oddaje istotę tematu.

- Bardzo piękna historia o tym, co nas, Polaków, w czasie II Wojny Światowej w sposób zdecydowany wyróżniało na tle całego ówczesnego kontynentu. W tle to także opowieść o potwornej tragedii, która spotkała Żydów - mówił.

Jeżeli uda się dopracować projekt i zebrać pieniądze, pomnik stanie na placu Grzybowskim w 2015 roku.