Ewelina C. jest pierwszą kobietą, którą miałaby objąć ustawa o izolacji niebezpiecznych przestępców. Do tej pory do sądów skierowano wnioski dotyczące 20 osób.

Kobieta została skazana na sześć lat więzienia w listopadzie 2009 roku - za próbę zabójstwa półtoramiesięcznego niemowlęcia. Wiadomo, że wyciągnęła przypadkowo spotkane dziecko z wózka i rzuciła nim o ziemię. Potem przed sądem tłumaczyła, że nie chciała skrzywdzić dziecka, a jedynie ukraść wózek.

Sąd, jak podaje tvn24.pl, nadzwyczajnie złagodził karę wobec kobiety, bo jak wyjaśniał, na jej zachowanie wpływ miała m.in. wcześniejsza niechciana ciąża, nieudana próbna usunięcia jej i trudności wychowawcze.

Podczas procesu Ewelina C. nie wykazywała żadnych oznak skruchy. A lekarze opiekujący się kobietą w więzieniu stwierdzili u niej bardzo silne zaburzenia psychiczne. W ich ocenie, po wyjściu na wolność Ewelina C. może znowu spróbować zabić dziecko. Pod koniec swojego procesu kobieta krzyczała, że ze wszystkimi bękartami będzie tak robić.

"Ustawa o bestiach" powstała w pośpiechu, w efekcie wrzawy, jaka rozpętała się wokół pedofila i mordercy Mariusza T. , którzy po amnestii z 1989 r. uniknął kary śmierci. Przepisy dotyczą nie tylko morderców, ale wszystkich skazańców z zaburzeniami psychicznymi, co do których istnieje realne ryzyko, że po wyjściu na wolność będą nadal niebezpieczni. Mają być izolowani w specjalnych ośrodkach.