W ten sposób nauczyciele wyrażają swój sprzeciw wobec zatrudnieniu asystentów nauczycieli w szkołach podstawowych w oparciu o Kodeks Pracy, a nie Kartę Nauczyciela - tłumaczy Teresa Chełchowska, wiceprezes zarządu Okręgu Zachodniopomorskiego ZNP. Jak podkreśla, zatrudnienie zgodnie z Kodeksem Pracy wiąże się z tym, że taka osoba nie będzie mogła wstąpić na ścieżkę awansu zawodowego. Będzie pracowała 40 godzin i wykonywała pracę, której zakres nie jest w ustawie sprecyzowany.

Według Związku Nauczycielstwa Polskiego, w przyszłości nauczyciele mogą zostać wyparci przez tańszych dla samorządów asystentów. - Nauczyciele boją się też, że wprowadzenie nowelizacji ustawy może doprowadzić do likwidacji Karty Nauczyciela - dodaje Terasa Chełchowska. przypomina, że spotkało to nauczycieli pracujących w domach dziecka, którzy są pracownikami samorządowymi i nie są traktowani jako pracownicy pedagogiczni.

9 i 10 kwietnia nowelizacja o wprowadzeniu asystentów do szkół podstawowych będzie głosowana w Senacie. Według nowej ustawy, asystent będzie pomagał nauczycielowi podczas zajęć na lekcji i w świetlicy. Wprowadzenie do systemu edukacji asystenta nauczyciela związane jest z tegoroczną reformą edukacyjną i obowiązkiem uczęszczania do szkoły sześciolatków.