Tuż po starcie nie zamknęło się przednie podwozie. Kapitan podjął decyzję, by wylądować - ale żeby mogło do tego dojść, musiał spalić paliwo. Dlatego przez ponad godzinę samolot krążył nad lotniskiem.

Nikomu ze 162 osób na pokładzie nic się nie stało. Wszyscy przesiedli się do podstawionego drugiego samolotu.

Awaria samolotu nie jest pierwszą, która dotyka maszyny linii Enter Air. W listopadzie 2011 roku kapitan zmuszony był wrócić do Pyrzowic z powodu wadliwie działającej klimatyzacji.