Anna Sobecka, była spikerka Radia Maryja i jednocześnie posłanka Prawa i Sprawiedliwości, przyznała, że w ferowaniem wyroków wstrzymuje się do uzyskania końcowej opinii ekspertów różnych dziedzin. - Trzeba przebadać każdą możliwą wersję, tym bardziej że nie ma dowodów na brak zamachu - argumentowała w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Jako argument podniosła wielokrotne i celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd, co - jak mówiła - niepokoi i daje do myślenia.

Ostatnio nastąpił rozdźwięk między mediami należącymi do ojca Tadeusza Rydzyka, a m.in. tezami podnoszonymi przez parlamentarny zespół badający przyczyny i okoliczności katastrofy smoleńskiej. "Nasz Dziennik" pisał na pierwszej stronie m.in. o tym, że nie ma dowodów na wybuch na pokładzie tupolewa (czytaj więcej na ten temat >>>). Podczas gdy to właśnie ta teza jest lansowana przez zespół kierowany przez Antoniego Macierewicza.

Sobecka, pytana o relacje między PiS a ojcem Rydzykiem, odpowiada: Ostatnie doniesienia służą tylko dezinformacji prawicowego elektoratu. (...) Wszelkie tego typu newsy nigdy się nie sprawdzały. Przyznała jednocześnie, że w nadchodzących wyborach europejskich powodzenia życzy zarówno Polsce Razem Jarosława Gowina, jak i Solidarnej Polsce Zbigniewa Ziobry. A także najnowszej gwieździe tej partii - Tomaszowi Adamkowi. - W polityce potrzeba ludzi, którzy nie wstydzą się swojej wiary i potrafią walczyć do samego końca o przekonania tych, których reprezentują - mówiła. Przyznała jednak, że na Śląsku, skąd startuje, czeka go ciężka walka, bo konkurencja jest spora - m.in. Jerzy Buzek (PO), Bolesław Piecha (PiS), Kazimierz Kutz (PRTR), Marek Migalski (PRJG).

Czy cztery lata po katastrofie smoleńskiej uważasz, że przyczyny tragedii zostały już wyjaśnione?