Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli uznali, że znaki są źle ustawiane, bo dla wielu dróg - szczególnie tych gminnych i powiatowych - nie zostały opracowane projekty organizacji ruchu lub zostały one zaprojektowane wadliwie, podaje portal gazeta.pl. I wskazuje, że to właśnie na ich podstawie wprowadza się oznakowanie pionowe i poziome, sygnalizację świetlną i dźwiękową oraz urządzenia bezpieczeństwa ruchu (np. barierki czy progi zwalniające).

Konkretnych przykładów nie brakuje. I tak np. województwie świętokrzyskim w pasie drogowym znajdowało się 13 znaków, które w projektach stałej organizacji ruchu oznaczono jako znaki do usunięcia.