Zdaniem prokuratora zabójstwa dzieci były zaplanowane, oskarżona działała z pełną świadomością, przy najwyższym stopniu premedytacji i z zamiarem bezpośrednim.

Beata Z. w latach 2000-2012 pozbawiła życia piątkę swoich noworodków. Ciała czwórki z nich znaleziono w jej gospodarstwie - w postępowaniu przygotowawczym kobieta przyznała się do winy. Mówiła wtedy, że to postawa konkubenta, który nie interesował się nią, gdy zachodziła w kolejne ciąże, decydowała o tym, iż nie chciała tych dzieci.

Podczas procesu zeznania odwołała. Przyznała się nie do zabójstw noworodków, a jedynie do nieudzielenia im pomocy.

Zaprzeczyła temu, że była w piątej ciąży, o której jest mowa w akcie oskarżenia - według śledczych, zwłoki dziecka miały być wtedy utopione w stawie w Hipolitowie, ale nie udało się ich tam odnaleźć.

Oskarżona od zatrzymania jesienią 2012 roku przebywa w areszcie.

Wyrok jest nieprawomocny.