Wznowiono kursowanie warszawskiego metra. Kolejka podziemna nie jeździła między stacjami Marymont i Centrum, podobnie jak wczoraj, z powodu zapachu gazu.
Rzecznik Prasowy Metra Krzysztof Malawko informował, że na razie nie wiadomo, jaka była przyczyna utrudnień. Jak tłumaczył, dyrekcja metra nie może na razie się ustosunkować do podejrzeń, że chodzi o chuligański wybryk.

Ruch  wstrzymano w stołecznym metrze między stacjami Słodowiec i Politechnika. Pociągi kursują na odcinku Kabaty - Politechnika i Młociny - Słodowiec. Anna Bartoń z warszawskiego metra poinformowała IAR, że maszyniści pociągów jadących w kierunku Dworca Gdańskiego, wyczuli woń gazu. Strażacy dokładnie sprawdzają, czy to powtórny atak człowieka, który wczoraj rozpylił gaz, czy tym razem to coś poważnego.

>>>Kto rozpylił w metrze gaz? Służby szukają człowieka, który sparaliżował kolejkę podziemną

To drugi, kolejny dzień poważnych zakłóceń w kursowaniu kolejki podziemnej. Wczoraj koło południa na kilku stacjach rozpylono nieznaną substancję o zapachu przypominającym woń gazu. przypominającą zapach gazu. Ruch wstrzymywano na kolejnych odcinkach, powodując chaos komunikacyjny. ZTM uruchomiło komunikację zastępczą.

Mierniki straży pożarnej oraz służb gazowniczych nie wykazały w powietrzu żadnych szkodliwych substancji. Ruch podziemnej kolejki wznowiono po 14.00. Policja zabezpieczyła zapis z monitoringu. Wstępna jego analiza wykazała, że było to działanie celowe, a nie awaria czy wypadek. Służby poinformowały, że w przypadku wykrycia sprawcy tego chuligańskiego wybryku sprawca zostanie obciążony kosztami akcji przeprowadzonej przez służby i jednostki miejskie.