Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk wyjaśnia, że badania przyczyn tego zjawiska potwierdzają wcześniejsze hipotezy. To tak zwana soczewka wodna, która wypłukała jezdnię i spowodowała, że asfalt się zapadł. 

Rzecznik zapowiedział, że w najbliższym czasie zostaną sprawdzone wszystkie miejsca w okolicy budowy drugiej linii metra, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla mieszkańców. Wszystko wskazuje na to, że budynki przy ulicy Targowej nie ucierpiały po wczorajszym wypadku. Ich stan techniczny jest w tej chwili dobry.

Awaria nie miała wpływu na konstrukcje i instalacje drugiej linii metra. 

To nie pierwszy tego typu wypadek na budowie centralnego odcinka drugiej linii metra. W 2012 roku woda zalała część stacji na Powiślu, a kilka miesięcy później osunęła się ziemia przy ulicy Świętokrzyskiej.