Po blisko dwóch latach starań prezydent grodu pod Wawelem wycofał kandydaturę swojego miasta z Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. I w mediach zaczęły się debaty, których konkluzja jest smutna: Polska nie nadaje się do organizacji wielkich imprez. Gdy jednak przyjrzeliśmy się temu bliżej, okazało się, że jest dokładnie odwrotnie.

Jeszcze w tym roku czekają nas mistrzostwa świata w siatkówce. Gospodarzami podejmującymi 24 narodowe reprezentacje będzie osiem miast: Bydgoszcz, Sopot wspólnie z Gdańskiem, Katowice, Łódź, Kraków, Warszawa oraz Wrocław. Łącznie zostaną rozegrane 103 mecze. Będzie to pierwszy w historii siatkarski mundial rozgrywany w Polsce. Szacunkowy budżet imprezy to 100 mln zł. Skąd wziąć takie pieniądze? Już w listopadzie ubiegłego roku prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski apelował do rządu o pomoc. Podczas posiedzenia sejmowej komisji sportu przekonywał, że bez pomocy z publicznej kasy związek będzie miał problem organizacyjny. W kasie projektu była tylko połowa potrzebnych funduszy. Impreza tak czy inaczej się odbędzie. PZPS wyszukał dodatkowe pieniądze, do imprezy dorzuci się również telewizja Polsat. Co więcej, po tych doświadczeniach związek stara się już o prawo do organizacji kolejnego wielkiego wydarzenia – mistrzostw Europy w siatkówce.

W styczniu 2016 r. kolejne wielkie sportowe wydarzenie zorganizuje Związek Piłki Ręcznej w Polsce – a pięć miast przyjmie mistrzostwa Europy w tej dyscyplinie. Nieco ponad rok później Wrocław będzie gospodarzem World Games, czyli igrzysk sportów nieolimpijskich. Koszt imprezy to 45 mln dol. (ponad 135 mln zł). Do tego dochodzą inwestycje w infrastrukturę – jak szacowała „Gazeta Wrocławska”, kolejnych 30 mln zł. Dlaczego i tym razem miasto zaryzykowało tak dużą inwestycję bez gwarancji zwrotu? Już na początku 2012 r. prezydent miasta Rafał Dutkiewicz zapewniał na jej łamach, że może w tej sprawie liczyć na pomoc rządu. Ministerstwo Sportu i Turystyki potwierdziło potem te deklaracje.

Sam Dutkiewicz podkreślał w wywiadach, że wielkie imprezy ściągnięte do miasta to same zyski, nie tylko te wypracowane od razu, ale również promocyjne, których efekty widoczne są jeszcze po wielu latach. A więc tego, czy ma rację, dowiemy się za długi czas.

Uczestnikami największej w Polsce imprezy masowej nie będą jednak wcale kibice sportowi. Już w 2016 r. Kraków zostanie gospodarzem Światowych Dni Młodzieży – międzynarodowego zjazdu młodych katolików. Ostatnie spotkanie odbywało się w ubiegłym roku w Rio De Janeiro – do brazylijskiego miasta przyjechało wówczas 3 mln osób. Z krajowego budżetu wydano na ich przyjęcie około 500 mln zł. Ile będą kosztowały ŚDM w Polsce? Nie wiadomo. Władze Krakowa szacują na razie, że będzie to kwota porównywalna z kosztem spotkania w Madrycie (215 mln zł). Pod Wawel może przyjechać ok. 2 mln ludzi – tyle, co czternaście lat temu spotkało się w Rzymie. Według analizy serwisu Money.pl mogą oni zostawić u nas około miliarda złotych.

O organizację wielkiej młodzieżowej imprezy ubiegają się też harcerze z ZHP. W 2023 r. chcą urządzić w Polsce 25. Światowe Jamboree Skautowe, czyli spotkanie harcerstwa z całego świata. Na organizację zlotu gwarancje dla harcerzy wydał właśnie rząd. Przewidują one, że personel organizacyjny związany z imprezą uzyska zezwolenia na pracę w Polsce w trybie przyspieszonym, zastosowane zostaną też zwolnienia celne i podatkowe na import produktów niezbędnych do organizacji imprezy. Naszą kandydaturę poparł nawet prezydent Bronisław Komorowski.

O organizację 25. Światowego Jamboree Skautowego harcerze ubiegają się na zasadach podobnych do tych, na jakich Polska walczyła o organizację igrzysk olimpijskich w MKOl. – Zlot chce zorganizować kilka województw, ale nie rozstrzygnęliśmy jeszcze, które z nich ostatecznie dostanie prawo do jego przygotowania – mówi rzeczniczka ZHP Aleksandra Tasz. Jak dodaje Karol Gzyl, z ramienia Głównej Kwatery ZHP odpowiedzialny za organizację imprezy, jej budżet ma wynieść 270 mln zł. Z tego 190 mln będzie pochodziło z wpłat od uczestników. – Kwota obejmuje też dwa wydarzenia przygotowujące – zlot ZHP w 2018 r. i europejskich skautów w 2023 r. – zastrzega.

Dla porównania koszt imprezy zorganizowanej w 2011 r. w Szwecji wyniósł ponad 160 mln zł. Rząd w Sztokholmie dołożył do jej budżetu 15 mln koron, czyli według kursu z sierpnia 2011 – ponad 6,5 mln zł.