Do zdarzenia doszło w środę tuż przed godziną 19.00. Opiekunowie nie reagowali na kilkukrotne komunikaty obsługi centrum handlowego. W końcu policjanci uznali, że nie można dłużej czekać i wybili szybę w aucie. Ojciec, który zostawił dzieci w samochodzie tłumaczył się później, że nie było go najwyżej kilkanaście minut. 

Policja uważa jednak, że trwało to co najmniej 45 minut. Tyle czasu upłynęło od poinformowania policji do momentu pojawienia się rodziców przy aucie.

Dokładnie sprawdzimy to po analizie monitoringu z parkingu - powiedział TVN24 kom. Michał Rusak z gdyńskiej policji

Sprawą zajmie się teraz prokuratura. Rodzice mogą odpowiadać za narażenia zdrowia i życia chłopców.

Kilka dni temu doszło do tragedii w Rybniku. Ojciec zostawił na osiem godzin w przegrzanym aucie 3-letnią córkę, która zmarła.

CZYTAJ WIĘCEJ: Dziadkowie dziecka, które zmarło zostawione w samochodzie: To nieszczęśliwy wypadek>>>

CZYTAJ WIĘCEJ: Czy można zapomnieć o dziecku w samochodzie?>>>