Spada liczba uczestników niedzielnych mszy. Do kościoła w niedziele przychodzi 39 procent wiernych- informuje Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. To normalne, że się laicyzujemy- mówią krytycy Kościoła. Po raz pierwszy od trzydziestu lat odsetek uczestniczących we mszach spadł poniżej 40 procent- podkreśla ksiądz Wojciech Sadłoń dyrektor ISKK. Kościół tłumaczy ten spadek brakiem wiary u tych, którzy nazywają się katolikami. Ci, którzy do kościoła idą ze względu na rodzinną tradycję wcześniej czy później wolą spędzać niedziele z przyjaciółmi lub przed telewizorem - dodaje ksiądz Sadłoń. To nie znaczy, że nie trzeba do nich wychodzić - zastrzega się Kościół.

Spadająca liczba uczestników mszy to wina języka i zachowań części biskupów i części księży - komentuje dla IAR Adam Szoszkiewicz z Polityki. Za błąd postrzega traktowanie przez tę grupę Kościoła jako oblężonej twierdzy. Na minus zalicza też narzucanie wiernym zakazów. Takie podejście musi się zmienić- dodaje Adam Szostkiewicz. Inaczej wiernych będzie coraz mniej. Najbardziej religijny jest południowy- wschód Polski. Na bakier z wiarą są mieszkańcy północnego - zachodu.