- On zabijał kiedyś masowo - pisze Joanna Senyszyn na Tewitterze o prof. Bogdanie Chazanie:

Kilka tygodni temu tygodnik "Wprost" opisał historię pacjentki, która oskarżyła profesora Chazana o odmowę wykonania aborcji uszkodzonego płodu. Media przekazywały informacje, że dyrektor zasłaniając się klauzulą sumienia, nie udzielił pacjentce właściwej pomocy.

Profesor Bogdan Chazan, bronił się wtedy i podkreślał, że inne placówki też nie wykonały aborcji tej pacjentce. Według niego, dziecko nie było tak ciężko uszkodzone jak podają niektóre media i jest nadzieja, że przeżyje, jeśli otrzyma właściwą pomoc.

Mylił się. Dziecko urodziło się okrutnie zdeformowane, zmarło po kilku dniach. A prof. Chazan został zwolniony ze stanowiska dyrektora szpitala im Świętej Rodziny.