Nie trafi jednak do zakładu zamkniętego. Na wiosnę dyrekcja więzienia wystąpiła do sądu okręgowego w Częstochowie o zastosowanie wobec Eweliny C. tak zwanej "ustawy o bestiach", tak jak wobec Mariusza Trynkiewicza. Sąd uznał, że wystarczy jednak tzw. nadzór prewencyjny i leczenie.

CZYTAJ WIĘCEJ: 1300 złotych za noc Trynkiewicza. Sprawdziliśmy, ile kosztuje nowy ośrodek>>>>

W kwietniu 2008 roku w Kielcach. Ewelina C. wyjęła ze stojącego na ulicy wózka dziecko i cisnęła nm o ziemię. Chłopiec doznał na skutek upadku obrażeń głowy, które zagrażały jego życiu. Matka dziecka robiła w tym czasie zakupy w sklepie. 

W połowie tego roku częstochowski sąd uznał, że kobieta po opuszczeniu więzienia może stwarzać zagrożenie, ale nie trafi do zamkniętego ośrodka. Zdecydował, że w tym przypadku wystarczy tzw. nadzór prewencyjny i leczenie. Ewelina C. będzie musiała informować policję o zmianie miejsca stałego pobytu. Musi też podjąć leczenie w poradni zdrowia psychicznego.