Mimo, że Dyrektor Zakładu Karnego w Lublińcu w marcu tego roku wnioskował o zastosowanie wobec 27-letniej Eweliny C. ustawy o nadzorze nad najgroźniejszymi przestępcami, kobieta dziś wyszła na wolność. Sąd uznał, że wystarczy tak zwany nadzór prewencyjny i leczenie.

Skazana za próbę zabicia małego dziecka nie będzie jednak leczona, ponieważ sąd w Częstochowie nie wskazał ośrodka w, którym kobieta powinna kontynuować terapię.

To ewidentne niedopatrzenie - twierdzi Zbigniew Ćwiąkalski - były minister sprawiedliwości. Zdaniem profesora może to wynikać z braku doświadczenia. Ustawa weszła stosunkowo niedawno i jest zaledwie kilka przypadków, w których miała praktyczne zastosowanie. - To ewidentne uchybienie, dlatego też prokurator zaskarżył postanowienie sądu - wyjaśnia prawnik.

CZYTAJ WIĘCEJ: 1300 złotych za noc Trynkiewicza. Sprawdziliśmy, ile kosztuje nowy ośrodek>>>>

Prof. Ćwiąkalski zwraca uwagę również na to, że cała procedura zastosowania "ustawy o bestiach" w przypadku Eweliny C. trwa bardzo długo, ponieważ sąd wydał postanowienie dwa miesiące temu.