W akcję zbierania podpisów włączyło się środowisko związane z czasopismem Polonia Christiana.

Stanowczo domagam się wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec Jana Hartmana, wykładowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego, który swoimi wypowiedziami narusza dobre imię najstarszej polskiej uczelni wyższej. Absolutnie nie do pogodzenia z misją, tradycją i prestiżem Uniwersytetu Jagiellońskiego jest skandaliczna wypowiedź Jana Hartmana, w której m.in. wskazywał »argument na rzecz tolerowania kazirodztwa «. Wypowiedź ta całkowicie dyskwalifikuje Jana Hartmana jako wykładowcę akademickiego, a zwłaszcza jako etyka -  można m.in. przeczytać w petycji, adresowanej do władz uczelni. 

Pismo, pod którym podpisało już 18 tys. osób, to reakcja na słowa prof. Harmana, które padły kilka tygodni temu na blogu "Polityki" . Hartman nawiązał do trwającej na Zachodzie "dyskusji na temat depenalizacji kazirodztwa". Czy my jesteśmy już na to gotowi? - dopytywał.

Teraz, jak sam mówi, petycją, nie jest zaskoczony - spodziewał się takiej odpowiedzi ze strony "różnych środowisk". 

- To obrzydliwe jednak, że jeden profesor chce wyrzucić z uczelni drugiego profesora; zresztą nie chodzi nawet o mnie samego, ale o to, w jaki sposób traktowana jest w Polsce demokracja i idea wolności słowa – zauważa w rozmowie z gazeta.pl. 

Podkreśla przy tym, że "najbardziej obrzydliwą rzeczą w całym tym zamieszaniu jest fakt, że zarzuca mu się, i to bardzo wprost, że przyzwala na pedofilię! - Nigdzie tego nie powiedziałem - zastrzega.