Jürg H. to szwajcarski bankier, który pomagał byłemu prezesowi Bayernu oszukiwać niemieckiego fiskusa. Wystawiono za nim międzynarodowy list gończy, a mężczyznę policja złapała w Polsce. Sąd nie aresztował go jednak, tylko kazał meldować się na komisariacie i wpłacić wysoką kaucję - informuje RMF FM

Policja stwierdziła jednak, że finansista nie pojawił się na komendzie, mógł więc uciec z kraju. Policjanci powiadomili prokuraturę, ta poinformowała sąd. Wszczęto więc poszukiwania. Cała akcja okazała się jednak niepotrzebna. Bankier bowiem wcale nie miał zamiaru ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości. Pojawił się na komisariacie, tylko że wpisał się do złej rubryki. Dopiero, gdy mundurowi przejrzeli papiery, odkryli swój błąd i całą sprawę odkręcili.

ZOBACZ TAKŻE: Wpadka policji: Zdekonspirowała świadka napadu na kantor>>>