Czterech chłopców miało wejść do kanalizacji, 3 - jak wynikało ze zgłoszenia, wyszło z rurociągu o własnych siłach, ale jeden chłopiec miał utknąć. 

Przeszukiwane były kanały burzowe, strażacy wchodzili do studzienek i przeszukiwali kolejne odcinki tuneli.

Do Piły pojechała strażacka grupa ratownicza z Poznania ze specjalnym sprzętem, m.in. kamerami i geofonami. Ratownicy mają także psa przeszkolonego do poszukiwania ludzi.