- To szyta grubymi nićmi afera - twierdzi na gazeta.pl rzecznik organizacji Otwarty Dialog Tomasz Czuwara.

Głaz wykopali robotnicy jeszcze podczas budowy II linii metra i ustawili go na miejscu pomnika Czterech Śpiących, bo "to utwardzona i stabilna powierzchnia".

- W najbliższych dniach będą odbiory techniczne metra i wykonawca musi nam oddać oczyszczony teren  - zastrzegają jednak przedstawiciele ratusza. I choć podkreślają, że są "otwarci na upamiętnienie wydarzeń na Ukrainie, to jednak zbyt poważny temat, by podchodzić do niego po partyzancku". - Zapraszamy tych, którzy zawiesili tabliczkę, na rozmowy - dodają.

Na tabliczce widnieje adres portalu ukraina-24.pl, którego szefem jest Waldemar Reszkowski, lobbysta i właściciel firmy budowlanej.

- To inicjatywa obywatelska - mówi. - Naprzeciwko znajduje się centrum kultury prawosławnej, przechodzi tędy wielu Ukraińców. Ofiary Majdanu zostały upamiętnione w imieniu portalu, który tworzę. Mówienie o tym, że to inicjatywa wbrew woli środowisk proukraińskich jest nieprawdą, bo Fundacja Abacus jest niczym innym jak fundacją proukraińską - dodaje.

Pytany o zgodność z miejskimi procedurami, przekonuje z kolei, że "głaz należy do wszystkich mieszkańców Warszawy", a kamień z tabliczką to "bardziej przedsięwzięcie artystyczne".