Posłanka PO Joanna Fabisiak zwraca uwagę na istotność programów adaptacyjnych. Jej zdaniem, osoby sprowadzone do Polski muszą jak najszybciej nauczyć się języka polskiego. Wówczas będą miały większe możliwości rozwoju. Dodaje, że znajomość języka znacznie zwiększa możliwość znalezienia pracy. Gdy będzie zaś praca, przyjezdni będą mogły pomyśleć o stałym pobycie w kraju.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, Piotr Stachańczyk zapewnia, że resort chce pomóc Polakom z Donbasu. Jednocześnie zaznacza, że ma ograniczone możliwości. Sam nie dysponuje bowiem osiemdziesięcioma mieszkaniami, które są potrzebne do osiedlenia przyjezdnych. W tej sprawie rząd będzie prowadzić działalność "koordynacyjno-poszukującą" namawiając do współpracy samorządy, prywatne firmy i organizacje pozarządowe.

Sytuacji z niepokojem przygląda się poseł PiS Jan Dziedziczak. Jego zdaniem rząd prowadzi minimalistyczna politykę wobec sprowadzonych osób. Jak dodaje, władze ponownie umywają ręce od odpowiedzialności i obarczają dodatkowymi obowiązkami władze gminne. 

Z Donbasu do Polski sprowadzono w sumie 178 osób. Rząd obiecuje im szybkie załatwienie kart pobytu stałego.