1 grudnia szpital w Gorzowie poinformował policję, że na jeden z oddziałów trafił Piotr M. Był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Jak wykazały badania, w jego organizmie wykryto amfetaminę. Policjanci przesłuchali go jako świadka pod kątem posiadania środków odurzających. 29 grudnia sprawa została umorzona jeszcze przed wszczęciem postępowania - powiedziała "Super Expressowi" wiceszef Prokuratury Rejonowej w Gorzowie Wielkopolskim Agnieszka Hornicka-Mielcarek. 

Syn byłego premiera obecność narkotyków w organizmie miał tłumaczyć tym, iż coś zostało dosypane mu do alkoholu. Jego wyjaśnienia przekonały śledczych i sprawa została umorzona.

ZOBACZ TAKŻE: Żona Marcinkiewicza w szpitalu po wypadku samochodowym. Ma problem z mową>>>