Brygadier Robert Sabat, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach powiedział TVP Info, że w akcji pomagała policja.

Na czas prowadzonej akcji rozstawiono podgrzewane namioty pneumatyczne, w których mieszkańcy mogli przeczekać te najgorsze dla siebie momenty - zaznaczył. Po ugaszeniu pożaru i po oddymieniu piwnic i klatki schodowej, a także sprawdzeniu wszystkich mieszkań - między innymi na obecność tlenku węgla - mogli wrócić do swoich mieszkań.

Bardzo wstępnie można powiedzieć, że prawdopodobnie chodziło o podpalenie. Oczywiście będzie trwało dochodzenie popożarowe, funkcjonariusze policji będą ustalali lub potwierdzali tę przyczynę lub ją wykluczali - powiedział TVP Info Sabat.

W akcji gaszenia pożaru brało udział siedem zastępów straży pożarnej, policja oraz pogotowie ratunkowe. 

CZYTAJ TEŻ: Eurotunel zamknięty! Po pożarze ewakuowali pasażerów>>>