Marszałek Sejmu przypomina, że traktat nigdy nie został ratyfikowany, bo Rosja nie wykonała zobowiązań dotyczących zamrożonych konfliktów, szczególnie Naddniestrza. Zdaniem Sikorskiego, bardzo niepokojące jest odrzucenie jednego z elementów całej architektury bezpieczeństwa w Europie. 

Dodał, że pomysł szefa Komisji Europejskiej dotyczący utworzenia wspólnej unijnej armii, jest próbą zwrócenia uwagi na kwestie bezpieczeństwa. Zdaniem byłego szefa dyplomacji, to raczej dalekosiężny plan, a prawdziwym testem tego czy Europa chce stworzyć drugą "polisę ubezpieczeniową" będzie to, czy w kolejnej perspektywie finansowej Unii Europejskiej zaplanowany zostanie budżet obrony.

Traktat o zbrojeniach konwencjonalnych został podpisany w 1990 roku przez 16 państw członkowskich NATO, a także 6 sygnatariuszy Układu Warszawskiego. Był uznawany za jeden z podstawowych dokumentów dotyczących militarnego bezpieczeństwa w Europie.

Określał on pułapy liczbowe broni konwencjonalnej, jakimi mogą dysponować sygnatariusze.

CZYTAJ TEŻ: Wojna na Ukrainie. Rosja całkowicie przebudowała armię separatystów >>>