Ze szpitala ewakuowano ponad 250 osób. Są to głównie rodzice, którzy przyjechali odwiedzić małych pacjentów, a także pracownicy administracyjni oraz część personelu medycznego.

Dzieci pozostały na oddziałach, odcięto prąd, ale działa zasilanie awaryjne, więc nikomu nic nie zagraża. Nie pracuje jednak izba przyjęć. Karetki są kierowane do innych szpitali. Do wybuchu doszło w części administracyjnej placówki. W tej chwili trwa oddymianie budynku. W akcji bierze udział pięć zastępów straży pożarnej. 

ZOBACZ TAKŻE: Spaliła się restauracja w centrum Zakopanego. Przy wejściu były butle z gazem>>>