W piątą rocznicę katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem, w Katedrze, w której kryptach spoczywają Lech i Maria Kaczyńscy odprawiona została msza w intencji ofiar tragedii. Odprawił ją metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz.

W czasie kazania mówił: - Pochylając się nad tą tragedią, potrzeba nam wszystkim refleksji nad sensem życia i śmierci, nad codziennymi wyborami, które powinny nas przybliżać do Boga. Tragedia smoleńska nie może nas, rodaków dzielić. W piątą rocznicę tych trudnych chwil potrzeba zadumy, modlitwy i podziękowania Bogu za dar życia tych, którzy do końca służyli swojej ojczyźnie. Obserwując na całym świecie coraz więcej niepokojów, w tym także za naszą wschodnią granicą, potrzeba nam teraz jedności i poczucia narodowej tożsamości.

Kardynał Dziwisz podkreślał, że właśnie z Wawelu, gdzie pochowani są Lech i Maria Kaczyńscy powinno popłynąć przesłanie dotyczące dialogu społecznego.

W obliczu wielu zagrożeń i to nie tylko tych zbrojnych, każdy w imię religijnych i patriotycznych motywacji powinien otworzyć się na drugiego człowieka, przebaczyć, wejść na drogę współpracy. Tylko zgoda, szukanie wspólnego dobra oraz wzajemny szacunek budują społeczeństwo mające przyszłość. Żałoba powinna zostać zastąpiona twórczym życiem w imię pamięci o tych, którzy odeszli - przekonywał kardynał Dziwisz.

Po mszy, z Wawelu przed Krzyż Katyński dotarł marsz pamięci. Uczestniczyło w nim kilkaset osób, większość przyniosła ze sobą biało-czerwone flagi.