Zdaniem śledczych szefowie firm zadeklarowali w dokumentach, że będą zajmować się produkcją rolną marchwi, cebuli i pietruszki. W rzeczywistości tak nie było, ale Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Gdyni wypłaciła im pieniądze na niezbędne maszyny i urządzenia - tłumaczy Mariusz Marciniak z prokuratury apelacyjnej w Gdańsku. Podejrzani wnioskowali o refinansowanie kosztów budowy budynków, linii produkcyjnych i sprzętu, które jeszcze fizycznie nie istniały lub ich wartość rzeczywista była dużo niższa niż deklarowana.

Zarzuty w tej sprawie usłyszeli też trzej pracownicy ARMiR w Gdyni. - Odpowiedzą za nierzetelne przeprowadzenie kontroli w obu spółkach - dodaje prokurator Marciniak. Postawiono im zarzuty fałszowania dokumentacji pokontrolnej. W dokumenty wpisywali informacje, które nie miały odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Dwaj z zatrzymanych próbowali wręczyć dyrektorowi agencji 6 milionów złotych łapówki, gdy ten zorientował się, że ma do czynienia z oszustami i wstrzymał wypłatę kolejnej transzy dotacji. Cała piątka odpowie też za wyłudzenia VAT-u z urzędu skarbowego, fałszowanie dokumentów i próbę wyłudzenia kredytu bankowego.