Tadeusz Zysk, wiceprzewodniczący komitetu zaznacza, że zabrakło dobrej woli urzędu.

- Złożymy skargę na działania urzędników, gdyż uważamy, że spełniliśmy wszelkie żądania, które do nas adresowano - zaznaczył.

Przewodniczący Rady Miasta Poznania Grzegorz Ganowicz twierdzi, że nie chodzi o złą wolę. Jego zdaniem, Komitet czekał z załatwieniem pozwoleń do ostatniej chwili, a ważący dwie tony pomnik musi być odpowiednio zabezpieczony.

- To nie jest zwykła wystawa, kwestia bezpieczeństwa i zagrożenia, co się stanie, jeśli figura się przewróci, przechyli i wyrządzi komuś krzywdę, jest do rozważenia - powiedział.

Profesor Stanisław Mikołajczak, przewodniczący Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności zaznacza, że komitet nie chciał stawiać figury Chrystusa Króla na stałe, tylko na czas wystawy - 26 dni.

Figura miała zostać wyeksponowana na wystawie "Wdzięczni za Niepodległość", poświęconej Pomnikowi Wdzięczności postawionemu na Placu Mickiewicza 83 lata temu i wyburzonemu przez nazistów na początku II wojny światowej.

W niedzielę, zgodnie z planem, na poznańskim Placu Mickiewicza zostanie odprawione nabożeństwo i odbędzie się koncert patriotyczny.

CZYTAJ TEŻ: Watykan odcina się od kontrowersyjnego pomnika Jana Pawła II w Rzymie >>>