Boom trwa, bo chętni na to, by móc wykorzystywać bezzałogowce coraz popularniejsze choćby na rynku reklamy, spieszą się przed zmianami prawa.

Dziś wystarczy zdać egzamin i drona można używać nie tylko hobbystycznie. Po wejściu w życie nowych rozporządzeń, które są w konsultacjach międzyresortowych, trzeba będzie wcześniej zaliczyć specjalny kurs. Jego ceny nie będą niższe niż 2 tys. zł.

Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał już wytyczne dla sprzedawców dronów. Mają oni obowiązek przypominać kupującym, że dronami nie wolno latać w pobliżu lotnisk, nad grupami ludzi, miastami, budynkami i drogami. Informacja o tym w postaci ulotki autorstwa ULC ma być dołączona do każdego sprzedawanego bezzałogowca.