Adwokat został zatrzymany w niedzielę przez Centralne Biuro Antykorupcyjne wraz z czterema innymi osobami. Wobec wszystkich zastosowano areszt, ale tylko Marcin Dubieniecki, otrzymał możliwość zamienienia go na poręczenie majątkowe. Od tej decyzji odwołała się prokuratura.

Prokuratorzy wnioskowali o 3-miesięczny areszt dla trójmiejskiego adwokata, tłumacząc to obawą mataczenia oraz dużym prawdopodobieństwem popełnienia przestępstw, które są mu zarzucane. Chodzi o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, wyłudzenie ponad 13 milionów złotych z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz pranie brudnych pieniędzy. Grozi za to 10 lat więzienia.