Do tragedii doszło 6 lat temu. 3-letni Jaś zachorował na ospę wietrzną. Doszło do powikłań. Chłopiec odsyłany z jednego szpitala do drugiego nie otrzymał na czas pomocy i zmarł w wyniku sepsy.

Doktor Elżbieta Rusiecka-Kuczałek z Okręgowego Sądu Lekarskiego w Warszawie mówi, że sprawa była rozpatrywana przez sądy lekarskie obu instancji i trzech lekarzy zostało ukaranych. Według niej, nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że doszło do opóźnienia leczenia.

Ospa, która jest chorobą zakaźną mogła być zagrożeniem dla innych dzieci i to, że był okres świąteczny, wszystko to wpłynęło na odroczenie właściwej diagnozy rozpoznania - podkreśla.

Wyrok nie jest prawomocny i strony mogą się odwoływać.