Prawnie wszystko jest jasne: owszem prezydent przyjął dymisje starego rządu ale do czasu zaprzysiężenia nowego to wciąż gabinet i ministrowie Kopacz sprawują władzę - tłumaczy nam konstytucjonalista profesor Marek Chmaj. - Rzeczywiście sytuacja pomiędzy praca obu gabinetów jest tym razem nadzwyczajna ale nie jest tak, że zostaliśmy bez rządu - dodaje.

Jego zdaniem nawet dla bezpieczeństwa państwa jest lepiej by "starzy" ministrowie odpowiedzialni za bezpieczeństwo: Teresa Piotrowska (MSW), Radosław Sikorski (MSZ) i koordynator służb specjalnych Marek Biernacki wciąż sprawowali swoje funkcje.

Zanim nowi wdrożą się w prace swoich resortów minie jakiś czas a teraz ważne jest by zachować ciągłość koordynacji wszystkich działań, by służby podległe tym resortom mogły swobodnie działać - dodaje Chmaj. Nowymi ministrami odpowiedzialnymi za te zadania mają być: Mariusz Błaszczak, Witold Waszczykowski a koordynatorem ds. służb specjalnych Mariusz Kamiński.

Już w nocy obecny koordynator ds. służb Biernacki zapewnił, że w związku z zamachami we Francji nie ma póki co potrzeby wprowadzać podwyższonego zagrożenia w Polsce i, że kontaktował się z szefem ABW gen. Dariuszem Łuczakiem. - Służby nie stwierdzają u nas stanu jakiegoś podwyższonego zagrożenia, ale cały czas te zdarzenia są monitorowane przez nasze Centrum Antyterrorystyczne przy ABW

Także samo ABW w rozmowie z nami potwierdziło, że nie ma zagrożenia dla Polski. 

O zamachu we Francji oficjalnie wypowiadał się dziś rano zarówno ustępujący szef MSZ, Grzegorz Schetyna, jak i jego następca Witold Waszczykowski.