Malucha zauważyli kierowcy i powiadomili policję. Dziecko było samo, ubrane tylko w koszulkę, spodnie i skarpetki. Nie miało butów.

Chłopiec był przemarznięty i trafił do szpitala - powiedziała Radiu Merkury Anna Jaworska- Wojnicz z kaliskiej policji. Zatrzymano 26-letniego mężczyznę, ojca dziecka. Miał w organizmie ponad półtora promila alkoholu. Niewykluczone, że dziś mężczyzna zostanie przesłuchany. Matka dziecka przebywała w tym czasie w pracy, powiadomiono ją o całym zdarzeniu. Odebrała dziecko ze szpitala.

Chłopcu nic poważnego się nie stało. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna nie zauważył, iż dziecko samo wyszło z domu. Jeszcze wczoraj ojciec dziecka trafił do Policyjnej Izby Zatrzymań. Dziś zostanie mu postawiony zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Grozi mu za to do 5 lat więzienia.