Prowokację zorganizował YouTuber z kanału "Z dobrym słowem". Jak wynika z nagrania z całej akcji, 24-letni Marcin szybko chwycił przynętę, kiedy 13-letnia Gosia rzuciła na czacie pytanie, czy są tu jacyś panowie z Warszawy?

Jeśli cię mam do siebie zaprosić, to muszę też jakiś obiad zrobić dla nas dwojga i kupić jakieś dobre wino do niego... Tylko musisz mi jedno obiecać... - zastrzega Marcin.

Słucham, co mam obiecać? - dopytuje Gosia.

Że kompletnie nikomu o tym nie opowiesz - odpowiada mężczyzna.

Marcin ma 24 lata, ponoć pracuje w kancelarii adwokackiej. Podtrzymuje kontakt z fikcyjną Gosią, umawia się na spotkanie z dziewczynką na Dworcu Centralnym.

O właśnie mi coś napisał. Właśnie się mnie zapytał, kiedy ostatni raz miałam miesiączkę. Chyba się boi, że mam jakieś dni płodne. Przezorny chłopak - opowiada YouTuber, sprawdzając wiadomości w telefonie komórkowym. Wraz z policjantem będzie czekać w umówionym z Marcinem miejscu. 24-latek chce zabrać 13-letnią Gosię na spacer, potem na wino, następnie mają pójść do niego.

Oczywiście do tego nie dojdzie, bo Marcin pewnie dzisiejszą noc spędzi w innym miejscu - dodaje YouTuber.

Na nagraniu zamieszczonym na profilu "Z dobrym słowem" widać, jak ekipa przygotowuje się do spotkania z Marcinem. Pojawiająca się na filmie dziewczyna dzwoni do Marcina i upewnia się, że będzie czekał przy kawiarni. YouTuber z policjantem wychodzą na peron, przechadzają się wśród ludzi. YouTuber rozpoznaje 24-latka umówionego z "Gosią", wyciąga komórkę i wykręca jego numer. Marcin odbiera. Wtedy do akcji wkracza policjant...

Jezus, przepraszam panów, naprawdę... - broni się zatrzymany mężczyzna. - Jest mi wstyd... - dodaje tuż przed wprowadzeniem na komisariat.

ZOBACZ NAGRANIE Z PROWOKACJI I SCHWYTANIA PEDOFILA:


psav linki wyróżnione