Hierarcha przemawiał na rynku podczas tradycyjnego składania świątecznych życzeń. Przestrzegał, że uliczne demonstracje mogą pogłębiać podziały i prowadzą do obniżenia poziomu życia politycznego.

Metropolita krakowski stwierdził, że jest rzeczą naturalną, że zmieniają się ekipy rządzące. - Jeżeli ktoś chciał autentycznie służyć, a nie panować, nie powinien przeżywać zbyt głęboko goryczy przegranych wyborów i nie powinien przeszkadzać tym, którzy realizują nowe, nakreślone cele, jeżeli oczywiście są one słuszne i służą całemu społeczeństwu - ocenił.

Hierarcha zwrócił się także do obecnej większości sejmowej. - Równocześnie, jeżeli ktoś po wygranych demokratycznie wyborach przejął władzę i dodatkowo nie musi się nią formalnie dzielić, powinien z tym większą odpowiedzialnością sprawować tę władzę, liczyć się z wrażliwością pluralistycznego społeczeństwa - powiedział.

Kard. Dziwisz mówił, że z niepokojem obserwuje pogłębiające się podziały w społeczeństwie. - Liderzy polityczni nie biorą zawsze pod uwagę wrażliwości i potrzeb całego społeczeństwa - zauważył.

Na zakończenie hierarcha zwrócił się polityków wszystkich stronnictw, którzy kierują się wiarą chrześcijańską i poczuciem przynależności do Kościoła.

- Przeżywamy Rok Święty Miłosierdzia. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Od ćwierć wieku żyjemy w wolnej Polsce. Czy jesteście gotowi choć trochę pozbyć się wzajemnych uprzedzeń i nie pogłębiać podziałów partyjnych, bo one z kolei antagonizują niepotrzebnie nasze społeczeństwo? - zapytał kardynał Dziwisz.