Jak relacjonuje w rozmowie z IAR kapitan Sebastian Woźniak z Małopolskiej Straży Pożarnej, po pomoc zadzwonił sąsiad, który zauważył leżące nieruchomo osoby. Na miejsce najpierw przyjechała karetka, potem straż pożarna. Lekarz stwierdził zgon trzech osób.

Prawdopodobną przyczyną śmierci było zatrucie gazem - dodaje kapitan Woźniak. Podłączoną do kuchenki odkręconą butlę z gazem zakręcili bowiem ratownicy medyczni. Późniejsze pomiary strażaków nie wykazały obecności tlenku węgla, jednak kiedy ich dokonywano, budynek był już w części przewietrzony.

Policję i straż do domu jednorodzinnego wezwał sąsiad rodziny. Zadzwonił do niego zaniepokojony mąż kobiety, przebywający za granicą. Nie mógł się skontaktować z rodziną.

Dokładną przyczynę tragedii ustala policja i prokuratura.