W związku z krążącymi informacjami czy może dezinformacją o 20 mln zł dla Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, które miały być poddane pod głosowanie w Sejmie w związku z planowanym budżetem, pragnę wyjaśnić, że nie zwracałem się do nikogo o takie wsparcie dla uczelni - napisał na stronie internetowej Radia Maryja, o. Tadeusz Rydzyk.

Dodał on jednak, że jest bardzo wdzięczny ludziom, którzy troszczą się o uczelnię.

Rzeczywiście, nasza uczelnia nigdy nie dostawała żadnego wsparcia od rządzących, jakkolwiek my wychowujemy, przygotowujemy młodzież dla posługi Rzeczpospolitej, tak jak wszystkie uczelnie. Niektóre z nich niejednokrotnie otrzymują ogromne dotacje na funkcjonowanie placówek, dla ich rozwoju. Jestem za tym, żeby wszyscy byli traktowani tak jak przystoi obywatelom Rzeczpospolitej. Jestem za tym, żeby wszyscy i wszystkie uczelnie miały równe prawa, tak jak każdy człowiek ma taką samą godność - czytamy na stronie internetowej Radia Maryja.

Będziemy bardzo wdzięczni jeżeli będziemy traktowani inaczej niż za rządów PO i PSL kiedy odebrano nam przyznane wcześniej fundusze, także na rozwój uczelni. Pani Komisarz – wtedy była nią Danuta Hübner – pytana przez europosłów i ludzi z naszej uczelni powiedziała wprost, że tu nie chodzi o uczelnię, tu chodzi o dyrektora Radia Maryja - dodał o. Rydzyk.

Wyraził on nadzieję, że wszystkie podmioty będą traktowanie godnie.

Nie chcemy też dostawać jakichś środków kosztem ludzi biednych, potrzebujących czy na przykład chorych. Nigdy! - zadeklarował.

Przyznanie 20 milionów złotych na szkołę ojca Tadeusza Rydzyka przy jednoczesnym odebraniu tą samą poprawką 20 milionów złotych polskiej kulturze wzbudziło szereg komentarzy, nie tylko politycznych. Pieniądze przesunięto głosami posłów PiS.

Zdaniem opozycji, dotacja to spłata długu za pomoc Radia Maryja i Telewizji Trwam w kampanii wyborczej PiS.

Potem Prawo i Sprawiedliwość ostatecznie wycofało poprawkę z komisji finansów, jej posłowie jednak nie zrezygnowali ze wsparcia dla uczelni.

Poseł PiS Ryszard Terlecki oznajmił, że pieniądze będą pochodzić z budżetu ministerstwa nauki.

Nie jest możliwe arbitralnie przekazanie dodatkowej dotacji na wydatki bieżące dla uczelni niepublicznych, poza funkcjonującymi algorytmami finansowymi w obszarze szkolnictwa - odpowiedział jednak resort.