W grudniu 2014 roku 62-letni mężczyzna wtargnął do gmachu Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Makowie i oblał płynem zapalającym wnętrze biura i pracujące w nim urzędniczki. Najprawdopodobniej przytrzymywał jeszcze drzwi, żeby kobiety nie mogły się ratować.

Motywem była prawdopodobnie odmowa zapewnienia mu miejsca w domu pomocy społecznej. Sprawca został zatrzymany tuż po zdarzeniu. Usłyszał później zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.