Jak mówi Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce, bez interwencji ministra raczej nie da się uspokoić konfliktu.

Chcemy się dowiedzieć jakie są plany rządu wobec górnictwa w perspektywie wieloletniej oraz liczymy na rozwiązanie bieżących problemów. Bez załatwienia spraw, które nas nurtują w KW, KHW i JSW, trudno mówić o przyszłości górnictwa - tłumaczył Wacław Czerkawski.

Rozmowy zaczęły się po tym, jak zarząd Kompanii Węglowej wypowiedział porozumienie z lipca zeszłego roku dotyczące gwarancji zachowania warunków zatrudnienia i wynagrodzenia w nowym podmiocie - Polskiej Grupie Górniczej. Wacław Czerkawski dodaje, że warunkiem rozpoczęcia rozmów jest wycofanie się z wypowiedzenia tego porozumienia. Zdaniem związkowców, ten ruch spowodował, że nie ma warunków do negocjacji nad przyszłością Kompanii Węglowej.

Zarząd Kompanii zapewnia, że pracownicy po utworzeniu nowego podmiotu nie stracą. Wcześniejsze rozmowy związkowców z wiceministrem energii Grzegorzem Tobiszowskim i zarządem Kompanii w Katowicach zakończyły się fiaskiem.

Spotkanie w stolicy ma dotyczyć głównie dalszych kroków dotyczących powstania Polskiej Grupy Górniczej. Negocjacje rozpoczęły się po tym, jak zarząd kompanii wypowiedział porozumienie z 17 lipca zeszłego roku. Zdaniem Bogusława Hutka, przewodniczącego Solidarności w spółce, było to złamanie wcześniejszych deklaracji składanych przez ministra energii oraz zarząd spółki.

Przypomnę, że to porozumienie dawało załogom kopalń i zakładów Kompanii gwarancję zachowania warunków zatrudnienia i wynagrodzenia w nowym podmiocie, który nosi nazwę Polska Grupa Górnicza S.A. - oświadczył Hutek.

Podczas dzisiejszego spotkania związkowcy oczekują w tej sprawie "jasnego" stanowiska ministerstwa i zarządu spółki. Na najbliższy wtorek, 9 lutego, zapowiadają masówki informacyjne w kopalniach i zakładach należących do Kompanii Węglowej.