Szykuje się fundamentalna zmiana w procesie karnym: dowód nie będzie mógł być uznany za niedopuszczalny tylko dlatego, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego. Odrzucony zostanie tylko, jeżeli uzyskano go w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności. Taką poprawkę zaproponowali posłowie PiS w toku prac nad nowelizacją kodeksu postępowania karnego. Chodzi o wzmocnienie zasady prawdy materialnej, tak aby o przydatności dowodu ostatecznie decydowały niezawisłe sądy na zasadzie swobodnej oceny.

Nieoficjalnie można też usłyszeć, że zmiana pozwoli na walkę z patologiami w wymiarze sprawiedliwości, np. na kontynuowanie postępowania w sprawie domniemanej korupcji w Sądzie Najwyższym. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku w czerwcu 2015 r. częściowo je umorzyła, kwestionując wartość dowodową materiałów zgromadzonych przez CBA.

Dowody nielegalne

Dziś – w uproszczeniu – niedopuszczalne jest wykorzystanie dowodów zdobytych nielegalnie, np. gdy służby przekroczyły granice prowokacji albo gdy są poważne wątpliwości co do sposobu uzyskania zgód na podsłuchy. Takie podejście to głównie zasługa orzecznictwa Sądu Najwyższego. Ugruntowało je wprowadzenie w lipcu do kodeksu postępowania karnego art. 168a k.p.k. wprost przesądzającego o niedopuszczalności wykorzystania w procesie dowodu uzyskanego do celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego.

Ministerstwo Sprawiedliwości w projekcie nowelizacji k.p.k. chce jednak uchylenia art. 168a. Posłowie PiS idą dalej: proponują nowe jego brzmienie (zob. ramka).

W pierwszej kolejności istotna jest treść dowodu. Jego ewentualne uzyskanie za pomocą czynu zabronionego nie powinno automatycznie eliminować go z procesu, a jedynie rodzić konsekwencje prawnokarne czy dyscyplinarne wobec funkcjonariuszy nadużywających prawa – uważa Jacek Skała, szef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury.

Jest zadowolony, że dowodu z procesu nie wyeliminuje to, iż został pozyskany w efekcie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków.

To właśnie w tej przestrzeni nasi przeciwnicy procesowi doszukiwali się uchybień, aby dyskwalifikować istotne dowody i w efekcie uzyskiwać dla oskarżonych korzystne rozstrzygnięcia – dodaje Skała.

Inaczej oceniają to obrońcy. Według nich to groźny przepis.

Posłowie proponują jakiś potworek prawny, który zmierza do legalizacji niemal każdego dowodu pozyskanego nielegalnie, a więc także w wyniku przekroczenia granic prowokacji czy kompletnie nielegalnych podsłuchów – uważa Zbigniew Krüger, adwokat z kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci.

Dowód będzie wykluczany tylko w wyjątkowych przypadkach (np. gdy uzyskano go w wyniku ciężkich przestępstw).

Nie będzie przeszkód, aby wykorzystywać informacje stanowiące tajemnicę adwokacką, dziennikarską czy spowiedzi. Nie znajduję jako obrońca żadnego uzasadnienia dla zmiany tak daleko ingerującej w prawa i wolności jednostki – dodaje mec. Krüger.

Zgoda następcza

Posłowie chcą także rezygnacji z następczej zgody sądu. Jeśli przy okazji kontroli operacyjnej wobec jednej osoby okaże się, że uzyskano materiał potwierdzający popełnienie przestępstwa przez inną, o wykorzystaniu takiego materiału będzie mógł zdecydować prokurator (a nie sąd).

„Instytucja kontroli następczej nie jest powszechnie znana w innych państwach UE, a raczej należy do wyjątków. W większości państw nie ma też ograniczeń w wykorzystaniu dowodowym informacji dotyczących innych przestępstw, które ujawniono przypadkowo w trakcie kontroli operacyjnej” – uzasadniają projektodawcy.

I ten tok myślenia podzielają prokuratorzy. Jacek Skała przekonuje, że wyeliminowanie potrzeby uzyskiwania zgody następczej zwolniłoby oskarżycieli z dodatkowych, niepotrzebnych i sformalizowanych procedur, umożliwiając jednocześnie skuteczniejszą walkę z przestępczością.

Wychodząc z założenia, że uzyskane w wyniku prawidłowo zarządzonej i przeprowadzonej kontroli operacyjnej lub procesowej dowody są legalne i wartościowe, to prokurator powinien decydować zgodnie z zasadami legalizmu i prawdy materialnej o wykorzystaniu tych dowodów w postępowaniu karnym – komentuje dr Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.

Jak zaznacza, takie rozwiązanie w pełni respektuje wartości konstytucyjne, a przy tym przyczyni się do poprawy skuteczności wykrywania i ścigania przestępstw.