Wcześniej prokurator Wojciech Sołdaczuk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie powiedział, że Kajetan P. przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, które są zbieżne z materiałem dowodowym. Podejrzany zrezygnował z adwokata i przed sądem będzie bronił się sam.

Ewa Leszczyńska-Furtak, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie ds. karnych, potwierdziła IAR, że Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów pozytywnie rozpatrzył wniosek prokuratury o przedłużenie tymczasowego aresztu. Kajetan P. będzie w nim przebywał co najmniej do 25 maja. Jak podaje RMF FM, jako powody podjęcia takiej decyzji, rzeczniczka wymieniła: wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez Kajetana P. zarzucanego mu czynu i chęć zapobieżenia popełnieniu przez niego innego ciężkiego przestępstwa przeciw życiu i zdrowiu. - Z wyjaśnień podejrzanego wynika bowiem, że popełniłby on ponownie takie przestępstwo - powiedziała sędzia Leszczyńska-Furtak.

Do zabójstwa doszło 3 lutego. Kajetan P. miał zamordować nauczycielkę języka włoskiego w jednym z warszawskich bloków. Policja ścigała go przez dwa tygodnie. 27-latka policja ujęła 17 lutego. W piątek samolotem wojskowym przetransportowano z Malty.