Mogę mówić dzisiaj o wielkiej dumie, jaką jest możliwość kontynuowania drogi, opowiadania i honorowania prawdziwej polskiej historii i prawdziwych bohaterów, drogi, którą wytyczył pan prezydent profesor Lech Kaczyński - powiedział Duda. Wspominał też b. prezesa IPN Janusza Kurtykę.

Prezydent powiedział, że święto jest oficjalnie obchodzone od kilku lat. Po raz pierwszy ma ono charakter prawdziwie wspólnotowy. Nie ma dziś odrębnych obchodów państwowych i społecznych. Są obchody wspólne - zaznaczył.

Duda podkreślał łączność dzisiejszego Wojska Polskiego z armią podziemia antykomunistycznego. Stąd - zaznaczył - we wtorek zostały wręczone nominacje generalskie. Na stopień generała brygady mianowani zostali zastępca dowódcy Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód w Szczecinie płk Krzysztof Król oraz dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego płk Jarosław Kraszewski. Awansowanych i odznaczonych zostało kilkunastu żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

Żołnierze Wyklęci byli żołnierzami państwa polskiego.(...) To byli żołnierze polskiego państwa wolnego i prawdziwie niepodległego. Oni tę wolność i niepodległość w swoim sercu nieśli, aż do bezimiennego grobu - powiedział prezydent.

Żołnierze Wyklęci - podkreślił Duda - stali po stronie wolnej Polski i nigdy do samego końca się nie poddali. Za to w tamtych czasach czekała śmierć, a w najlepszym przypadku katownia, więzienie, cierpienie i ból - mówił.

Według prezydenta, żołnierze antykomunistycznego podziemia są wzorem dla młodych ludzi, jak nie zaprzeć się ideałów. Duda powiedział, że zaczyna się i "nabiera tempa" proces budowy instytucji kultury pokazujących prawdziwą historię Polski. Wyraził nadzieję, że Żołnierze Wyklęci staną się wielkim i pięknym fundamentem silnej, suwerennej, niepodległej Polski.