Prokuratorzy IPN rano weszli do mieszkania w Gdańsku, należącego do 94-letniego Lecha Kobylińskiego, który w latach 1986-1989 był w Radzie Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa Wojciechu Jaruzelskim - informuje RMF FM.

Jak tłumaczy profesor, szukano dokumentów, które 17 lat temu miał mu przekazać generał Edwin Rozłubirski (w stanie wojennym pełnił on funkcję pełnomocnika Komitetu Obrony Kraju w Głównym Komitecie Sportu i Turystyki, a potem pracował nad powołaniem polskich jednostek antyterrorystycznych). Jednak po trzech godzinach pracy śledczy niczego nie znaleźli i wyszli z mieszkania z pustymi rękami. Nigdy nie miałem takich dokumentów - wytłumaczył rozgłośni Kobyliński. 

Mieszkanie profesora to kolejny lokal przeszukany przez prokuratorów IPN po tym, jak okazało się, że wdowa po generale Kiszczaku przechowuje w domu dokumenty o domniemanej współpracy Lecha Wałęsy z SB. Śledczy weszli także do mieszkania po generale Jaruzelskim, gdzie zabezpieczono kolejną partię teczek. Według nieoficjalnych informacji, IPN ma też listę 21 wysokich rangą funkcjonariuszy PRL, którzy mogli ukrywać akta z czasów komunizmu w Polsce.