"Po ostatnim wyborczym zwycięstwie PiS zyskał nowe argumenty – wymienił wojewodę, a ten właśnie pozbył się wojewódzkiego konserwatora zabytków, który wygrał konkurs za rządów PO", pisze "Gazeta Wyborcza".

Teraz obowiązki te wykonuje Barbara Jezierska, która nadzorowała już zabytki za czasów za czasów Jacka Sasina. Współorganizowała także referendum za odwołaniem prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Jezierska ma obecnie tyle władzy, tyle ile "PiS-owski wojewoda zapisze w porozumieniu o przekazaniu kompetencji".

- Umowę zawsze można zrewidować albo wypowiedzieć bez prawnych konsekwencji. A takie właśnie sugestie usłyszeliśmy ze strony nowej pani konserwator. PiS może wszystko. Liczę na to, że zdaje sobie sprawę z konsekwencji. Wojewoda będzie musiał przejąć pracowników i obowiązek wydawania tysięcy decyzji. To może wprowadzić bałagan i chaos – mówi Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent Warszawy.

Jeden z polityków PO ujawnia, że inny pomysł PiS ma też zakładać, że pomnik smoleński zostanie zgłoszony jako obiekt małej architektury. – To bardzo nieostre pojęcie, które ma tę zaletę, że o zgodę nie trzeba pytać rady miasta. Wystarczy zgłoszenie – kwituje.