Jak dowiedziało się RMF FM, o próbie transakcji zawiadomił policję właściciel sklepu z bronią, do którego przyszli Holendrzy.

Podejrzani mężczyźni zostali zatrzymani w gdyńskim centrum handlowym przez antyterrorystów. Znaleziono przy nich kupiony wcześniej gaz pieprzowy oraz urządzenia do uruchamiania samochodów. Z informacji RMF FM wynika, że do sądu ma trafić wniosek o tymczasowy areszt wobec zatrzymanych.

To pierwszy raz, gdy powiadomiłem policję o podejrzanym zachowaniu klienta. Bałem się, że to mogą być osoby związane z terroryzmem - powiedział RMF FM Cezariusz Stolarczyk, były żołnierz, dziś handlujący bronią.

Zachowywali się trochę dziwnie, bardzo byli zainteresowani kałasznikowem i glockiem. Wzbudziło to podejrzenie moje i kolegi. Krzysztof przejął rozmowę z nimi. Zaczęli nam proponować, żebyśmy na lewo sprzedali te karabiny, żeby wymazać z nich numery. Próbowali nas przekupić, wyciągnęli plik pieniędzy - mówił Stolarczyk.

Mężczyźni za sztukę proponowali 5 tys. dolarów. Normalnie taka broń jest warta 2,5 tys. zł.